DJI Neo 2 i HoverAir X1 Pro to dwa najpopularniejsze drony autonomiczne poniżej 250 gramów, ale reprezentują zupełnie inną filozofię. Testowałem oba za własne pieniądze - HoverAir w wakacyjnych warunkach w Turcji i Norwegii, Neo 2 w listopadowej Polsce. To porównanie nie jest o tym, który jest “lepszy”, bo odpowiedź zależy od tego, czego szukacie.
Czym się różni podejście DJI i HoverAir?
HoverAir X1 Pro to wyspecjalizowany dron do autonomicznego filmowania. Robi jedną rzecz i robi ją dobrze. DJI Neo 2 to platforma do odkrywania - pięć trybów sterowania, od autonomicznego przez gesty po pełne FPV. Więcej możliwości, ale czy to oznacza lepsze doświadczenie w każdej z nich?
Niekoniecznie. I to jest kluczowa różnica, którą warto zrozumieć przed zakupem.
Jak wypadają sensory i wykrywanie przeszkód?
Tu Neo 2 wygrywa na papierze. Pełne 360-stopniowe wykrywanie przeszkód z lidarem z przodu, sensorami wizyjnymi dookoła, czujnikami podczerwieni na dole i GPS-em. HoverAir X1 Pro miał tylko czujniki z dołu - to było jego największe ograniczenie i powód, dla którego trzeba było pilnować, żeby nie miał okazji w coś wlecieć.
Ale w praktyce sprawa jest bardziej skomplikowana. Neo 2 ma lepszy sprzęt, natomiast jego oprogramowanie potrzebuje jeszcze dopracowania. W trybach autonomicznych potrafi dziwnie się zachować - odlecieć w nieprzewidywalnym kierunku, zgubić śledzony obiekt, ma problem ze zmianami wysokości. Zawisa w dziwnych miejscach, gubi się przy wchodzeniu na schody i w nocy.
Z HoverAir, paradoksalnie, miałem więcej zaufania. Był prostszy, ale soft miał chyba lepszy. Wiedziałem czego się spodziewać i drone zachowywał się przewidywalnie. Z Neo 2 te dziwne ruchy mnie niepokoją - czekam na aktualizacje firmware, bo jestem przekonany, że z tego hardware’u da się wyciągnąć więcej.
Jest jednak istotna różnica w podejściu do ryzyka. Z HoverAir pilnowałem warunków, bo wiedziałem, że nie ma czujników bocznych. Z Neo 2 mam mniejsze obawy - ma czujniki i reaguje na przeszkody, a do tego jest tańszy. Więc chyba wybaczam mu te dziwne zachowania.
Który lepiej radzi sobie jako dron do selfie?
W trybach autonomicznych - do czystego filmowania siebie - różnice są zaskakująco duże.
Zasięg w trybie autonomicznym: HoverAir dawał 30 metrów oddalenia od filmowanej osoby. Neo 2 tylko 20 metrów. Niby niewielka różnica, ale w praktyce oznacza bardziej spektakularne ujęcia u HoverAir.
Tryb Rocket: U Neo 2 od startu do lądowania mija około minuty. HoverAir robił ten sam przelot w trzy minuty - dłuższe, ciekawsze ujęcia. Neo 2 lata, jakby ciągle się gdzieś spieszył.
Ekran i ergonomia: Tu HoverAir jest wyraźnie lepszy. Ekranik OLED na górze obudowy i przyciski obok - widzisz co robisz, masz wszystko na wyciągnięcie ręki. Neo 2 ma ekranik z przodu, ale przycisków nie widać, gdy trzymasz drona. Musisz ich szukać po omacku. Żeby spojrzeć na ekran, musisz wyciągnąć drona przed siebie. Wasi znajomi będą mieli z tym jeszcze większy kłopot.
Śledzenie: HoverAir śledzący osobę zachowywał się przewidywalnie. Neo 2 gubi mnie częściej niż bym chciał, a jego reakcje nie są tak szybkie, jak bym się spodziewał. Dodatkowe ograniczenie - w trybie autonomicznym Neo 2 śledzi tylko ludzi. Śledzenie samochodów, łodzi czy rowerów wymaga kontrolera RCN3.
Jak oba drony radzą sobie nad wodą?
Tu muszę napisać wyraźne ostrzeżenie. HoverAir miał system OmniTerrain i nad wodą czułem się z nim pewniej. Neo 2 nie ma takiego systemu. Woda inaczej odbija światło i dron może się pogubić.
Różnica w praktyce jest taka: gdy Neo 2 zacznie robić dziwne ruchy nad ziemią, wyjmiesz telefon i go ściągniesz, albo ostatecznie podniesiesz z ziemi. Nad wodą może się to skończyć nurkowaniem po wrak. Moja konkretna rada - latanie nad wodą tylko z manualną kontrolą. Nie puszczajcie Neo 2 autonomicznie nad wodą ani nad niedostępnym terenem z dużymi różnicami wysokości.
Warto dołożyć DJI Care - jest tani i pozwala kilka razy rozbić drona (ale nie zgubić), żeby dostać nowego. Ale nie traktujcie tego jako wymówki do ryzykownych lotów autonomicznych nad wodą.
Nadchodzący HoverAir Aqua - pierwszy w pełni wodoodporny dron autonomiczny - może tu zmienić reguły gry. Dokładnie tego brakuje Neo 2.
Co potrafi Neo 2, czego HoverAir nie ma?
Tu lista jest długa i to główny powód, dla którego Neo 2 jest tańszy, a oferuje więcej:
- FPV z motion controllerem - intuicyjne sterowanie ruchem ręki w goglach. HoverAir tego po prostu nie ma
- Tradycyjne latanie z aparaturą - zasięg do 10 km z kontrolerem RCN3
- Sterowanie gestami - rozłóż ręce żeby oddalić, zbliż żeby przybliżyć
- Pełne 360-stopniowe wykrywanie przeszkód - mimo niedoskonałego software, to ogromna przewaga sprzętowa
- Lidar z przodu - precyzyjniejsze omijanie przeszkód niż same kamery
Neo 2 to pięć trybów sterowania w jednym urządzeniu. HoverAir to jeden tryb doprowadzony do wysokiego poziomu. Jeśli chcecie odkryć, co w dronach jest fajne i który styl latania wam odpowiada - Neo 2 daje taką możliwość. HoverAir odpowiada na jedno konkretne pytanie: “chcę łatwo filmować siebie z powietrza”.
Jakość obrazu - kto lepiej filmuje?
Oba drony mają jakość “good enough” do social mediów i wakacji. Żaden nie nadaje się do profesjonalnych publikacji. Neo 2 ma mały sensor (ten sam co w Neo 1, choć przecieki mówiły o większym), brak RAW i brak D-Log.
HoverAir testowałem w Turcji i Norwegii, przy pięknej pogodzie, i stamtąd mam naprawdę ładne ujęcia. Neo 2 testowałem w listopadowej Polsce - trudno porównywać warunki. Ale sama jakość sensora jest porównywalna w obu przypadkach.
Jeśli filmowanie z powietrza wciągnie was na tyle, żeby szukać lepszej jakości - oba drony będą niewystarczające. Wtedy pora na DJI Mini 5 Pro.
Który dron wybrać?
Wybierz HoverAir X1 Pro, jeśli:
- Potrzebujesz wyłącznie drona do autonomicznego filmowania siebie i rodziny
- Cenisz przewidywalność i prostotę obsługi
- Planujesz latać nad wodą lub w trudnym terenie
- Chcesz drona, który działa od razu, bez nauki
Wybierz DJI Neo 2, jeśli:
- To twój pierwszy dron i chcesz odkryć, jaki styl latania ci odpowiada
- Interesuje cię FPV - motion controller to najłatwiejszy sposób na próbę
- Chcesz mieć możliwość tradycyjnego sterowania z aparaturą
- Zależy ci na wykrywaniu przeszkód i bezpieczeństwie lotów
- Szukasz platformy, z której wyrośniesz w kierunku zaawansowanych dronów
Sam czekam na odpowiedź HoverAir, bo konkurencja jest dobra dla konsumentów. Z Hoverem polubiłem się bardzo. Ale jeśli miałbym polecić jeden dron komuś, kto nigdy nie latał - wybrałbym Neo 2. Daje ogrom możliwości za niedużą kasę i bez czasu potrzebnego na naukę.
Szczegółową recenzję HoverAir X1 Pro znajdziesz w osobnym teście, a jeśli szukasz drona na wakacje - przygotowałem porównanie 5 dronów autonomicznych. Filmy na kanale Wydanie Zbiorcze.