Wróć do artykułów

Jak Facebook zjadł cały internet - przejęcia i kopiowanie

Od zabicia Gadu-Gadu po kupno Instagrama za 1 mld (dziś wart 500 mld). Jak Facebook systematycznie eliminował konkurencję przejęciami i kopiowaniem.

Facebook Instagram strategia biznesowa media społecznościowe innowacje

Jak Facebook zjadł cały internet? Nie musiał być najlepszy ani pierwszy - musiał być najwygodniejszy i bezwzględny wobec konkurencji. W ciągu kilku lat systematycznie wyeliminował lokalne komunikatory, kupił Instagrama w transakcji stulecia, a gdy nie mógł kupić Snapchata i TikToka - po prostu je skopiował. To historia czterech kluczowych momentów, które zmieniły narzędzie społecznościowe w globalny konglomerat.

Jak jeden przycisk zabił Gadu-Gadu

Mój numer na Gadu-Gadu to 125 136. Pamiętam go tak samo dobrze jak swój PESEL. I wiecie co? To nie Facebook zabił Gadu-Gadu - to my je zabiliśmy, wybierając lenistwo i wygodę.

Facebook wcale nie musiał być lepszym komunikatorem. Po prostu był tam, gdzie i tak już byliśmy - czytaliśmy wpisy znajomych, komentowaliśmy zdjęcia, graliśmy w gry. Komunikator był zawsze pod ręką. Gadu-Gadu wymagało osobnej decyzji, żeby je włączyć i sprawdzić. Komunikator Facebooka był z definicji tam, gdzie byli ludzie, i stwarzał okazje do komunikacji - jak nie zdjęcia, to wydarzenia, jak nie wydarzenia, to ploteczki.

Między 2012 a 2014 rokiem Gadu-Gadu straciło prawie 90% użytkowników. To nie był spektakularny upadek z hukiem. To była cicha śmierć, która nikogo nie obeszła. Pamiętacie te wszystkie komunikatory? Tlen, WPKontakt, Spik, Skype do gadania z rodziną za granicą - wszystkie zniknęły.

Messenger - genialny ruch z dwoma aplikacjami

W sierpniu 2011 roku Facebook robi coś pozornie dziwnego - wydziela czat do osobnej aplikacji Messenger. Ludzie pytali: po co mi dwie aplikacje zamiast jednej? Ale to był genialny ruch. Zamiast jednej aplikacji zbierającej dane, Facebook miał kilka. Każda wiedziała coś innego, każda mogła pokazywać reklamy, każda trzymała dłużej w ich świecie.

Facebook zbudował cyfrowe miasto. Messenger to poczta, Instagram to galeria, WhatsApp to telefon, Facebook to rynek główny. Wszystko połączone, ale z własnym wejściem. Dane i tak płyną. Choć wiadomości są szyfrowane end-to-end od 2016 roku, Meta bazuje na metadanych: z kim gadasz, kiedy, jak często, gdzie jesteś gdy piszesz, jak długo piszesz odpowiedź, co przeglądasz, do czego wracasz. Nie muszą czytać wiadomości, żeby tworzyć idealne profile reklamowe.

Messenger nauczył Facebooka dwóch rzeczy: nie musisz być najlepszy, nie musisz być pierwszy. Musisz być najwygodniejszy i dobrze wykorzystać posiadane zasoby.

Przejęcie Instagrama - najlepsza transakcja w historii Silicon Valley

Kwiecień 2012 roku. Mark Zuckerberg spotyka się z gościem, który 18 miesięcy wcześniej razem z kolegą w dwa miesiące napisał aplikację. Teraz mają kilkunastu pracowników i 27 milionów użytkowników. Mowa oczywiście o Kevinie Systromie i Instagramie.

Mark oferuje miliard dolarów. Systrom się zgadza. Najlepsza decyzja biznesowa w historii Silicon Valley. Instagram jest dziś wart szacunkowo około 500 miliardów dolarów. Facebook kupił go za miliard, płacąc 27 dolarów za jednego użytkownika. Jak się na to spojrzy, to w sumie niedużo.

Dlaczego Zuckerberg to zrobił? W 2012 roku wewnętrzne dane Facebooka pokazywały, że młodzi uciekają - między innymi właśnie na Instagram. Zuckerberg zrozumiał prostą rzecz: jeśli nie kupi Instagrama, Facebook skończy jak MySpace.

Facebook w 2012 roku to była wciąż głównie strona internetowa. Aplikacja mobilna działała jak gra Doom wgrana na Lidlomix - da się, ale przyjemność niewielka. Za to Instagram? Zbudowany od zera na telefony. Facebook wiedział, że przyszłość to mobile i kupił coś, co już działało.

Dlaczego Instagram wygrywał?

Instagram rozwiązał problem, którego Facebook nie mógł rozwiązać - ludzie nie chcieli już pisać. Facebook wymagał myślenia, komponowania statusów, czytania i komentowania. Instagram? Patrz, double tap, scroll. Zero wysiłku, maksimum dopaminy.

W Polsce Instagram początkowo był totalną niszą. Ale młodzi złapali od razu, bo ich rodzice byli już na Facebooku. Instagram był czysty - był ich.

Po kupnie Zuckerberg miał trzy opcje: zabić konkurencję, wchłonąć Instagram do Facebooka, albo zostawić go osobno. Wybrał opcję trzecią i to było genialne. To jak Volkswagen - mają Skodę dla przedstawicieli handlowych, VW dla zwykłych ludzi, Audi dla bogatszych, Porsche dla bardzo bogatych. Ten sam koncern, różne marki, różne portfele. Facebook mógł być dla rodziców, Instagram dla młodych. Niby coś dla każdego, ale wszystkie dane i tak u Marka.

Instagram stał się poligonem doświadczalnym. Stories? Najpierw testowane na Instagramie. Działają? Kopiuj na Facebooka. Shopping? Instagram pierwszy. Live? Instagram. Co nie wypaliło na Insta - Facebook tego nie dostawał.

Kopiowanie jako strategia - od Snapchata po TikToka

W 2013 roku Mark zaoferował 23-letniemu Evanowi Spiegelowi 3 miliardy za Snapchata. Spiegel powiedział “nie”. Snapchat miał killer feature - Stories, znikające po 24 godzinach. Co robi Facebook? Skoro nie może kupić - kopiuje. Dosłownie, piksel po pikselu.

Internet się śmiał i zarzucał brak wstydu. Rok później z Instagram Stories korzystało dwa razy więcej użytkowników niż miał cały Snapchat. Sam Zuckerberg zeznając przed kongresem w 2020 roku przyznał, że “z pewnością zaadaptował funkcje, które wprowadzili inni”. Pracownicy w wewnętrznych mailach pisali wprost - chodzi o kopiowanie.

Stories rozwiązały problem, który mało kto nazywał na głos: strach przed oceną. Post na zawsze? Stres. A story znika. To jak różnica między randką a imprezą - na randce chcesz dobrze wypaść, na imprezie ważna jest dobra zabawa.

TikTok i Instagram Reels

W 2019 roku pojawił się TikTok - za duży żeby go kupić i chiński, więc kupno było niemożliwe. Plan B? Oczywiście skopiować. Instagram Reels wchodzą w 2020 roku. Na początku wyglądało to słabo - jak covery grane na weselach. Niby wiadomo co jest grane, ale uszy więdną.

Ale Facebook to nie podrzędny zespół weselny. Mają doświadczenie z dostarczania miliardom użytkowników funkcji, które ich angażują. Po chwili ludzie nauczyli się robić działające rolki. Dziś rolki generują więcej wyświetleń niż posty. To nie porażka - to długa gra, która się opłaca.

BeReal pokazuje autentyczność? Facebook dodaje Candid Stories. Clubhouse robi audio? Facebook Rooms. Twitch ma gaming? Facebook Gaming. Większość tych usług umarła, ale rolki żyją i mają się świetnie. Era kopiowania pokazała jedną rzecz: w internecie nie liczy się kto pierwszy, tylko kto ma największą armię. Facebook może nie miał oryginalnych pomysłów, ale miał 3 miliardy użytkowników i nieograniczony budżet.

To jest zresztą fascynujący przykład tego, jak innowacja podtrzymująca wygrywa z przełomową w określonych warunkach rynkowych. Gdy masz dominującą pozycję i ogromne zasoby, kopiowanie może być skuteczniejsze niż innowacja.

Cztery lekcje z ekspansji Facebooka

Z perspektywy lat historia ekspansji Facebooka to masterclass ze strategii biznesowej:

  1. Wygoda bije jakość - Messenger nie był lepszy od Gadu-Gadu, ale był wygodniejszy
  2. Kupuj wizję, nie produkt - Instagram to nie była aplikacja do zdjęć, to był mobile-first przyszłości
  3. Portfolio marek bije jedną markę - strategia Volkswagena w świecie tech
  4. Kopiowanie z dystrybucją bije oryginalność bez dystrybucji - Snapchat wymyślił Stories, ale Instagram miał użytkowników

Te same zasady obserwuję w pracy doradczej przy produktach cyfrowych. W Innovatice regularnie spotykam się z firmami, które mają świetny produkt, ale nie mają dystrybucji - i zastanawiają się, dlaczego większy gracz kopiuje ich pomysł i wygrywa.

Jeśli interesuje was, co stało się dalej - jak Facebook stał się maszyną reklamową i dlaczego Meta postawiła wszystko na AI - zapraszam do artykułu Facebook w 2025 - od portalu społecznościowego do maszyny reklamowej. A jak Meta przepaliła 60 miliardów na wirtualne światy, opisuję w artykule o porażce Metaverse.

Analizuję strategie technologiczne firm od ponad 20 lat. Jeśli chcesz porozmawiać o strategii produktowej, zapraszam na konsultację 1:1. Szukasz szkolenia czy prelekcji dla zespołu? Zapraszam do współpracy.

Obejrzyj pełny odcinek na YouTube

Obejrzyj na YouTube