JoyRoom Podix to ładowarka GaN z Kickstartera, która rozwiązała mi problem, z którym walczyłem od lat - plątaninę kabli na biurku. Ma chowane kable USB-C, wyświetlacz z animowanymi emotikonami i 140W mocy w obudowie wielkości kostki Rubika. Brzmi jak gadżet z kategorii “fajne, ale po co”? Przez tydzień testowania przekonałem się, że to zaskakująco praktyczne urządzenie.
Co znajdziesz w zestawie?
W pudełku jest sama ładowarka, magnetyczna podkładka silikonowa, kabel zasilający długi na około 135 cm i instrukcja, która szczerze mówiąc niewiele wyjaśnia. Rozmiar mniej więcej jak kostka Rubika, plastik z certyfikatem ogniowym, waga prawie pół kilo. W dłoni czuć, że to solidne urządzenie, nie plastikowa zabawka.
Podkładka silikonowa świetnie trzyma całość na drewnianym blacie - zero ślizgania. Magnesy pozwalają ustawić ładowarkę w trzech pozycjach, choć szczerze nie rozumiem po co ta opcja obracania. Postawiłem Podix i od tygodnia go nie ruszam. Grunt, że magnesy trzymają całość razem i można wygodnie wyciągać kabelki.
Pięć sposobów na ładowanie w jednym urządzeniu
Podix oferuje pięć portów ładowania:
- Dwa chowane kable USB-C - każdy do 100W
- Jeden dodatkowy port USB-C - do 140W
- Dwa porty USB-A - do 30W każdy
Te chowane kable to główny powód, dla którego kupiłem to urządzenie. Wysuwają się płynnie i chowają z powrotem - zasilacz sam je wciąga. Całe 78 cm zwija się do środka. Przez tydzień używania nie zacięły się ani razu, a to było moje główne zmartwienie - mechanizm, który zepsuje się po miesiącu.
Producent twierdzi, że kable wytrzymują 15 kg obciążenia i 10 tysięcy wyciągnięć. Nie planuję nic wieszać na tym kablu ani liczyć użyć, ale jak na razie działają bez problemu.
Wyświetlacz z emotikonami - genialny pomysł czy totalna bzdura?
Mamy trzy tryby przełączane dotykiem:
Tryb 1: Całkowita moc. Pokazuje łączne pobieranie przez wszystkie podłączone urządzenia. Poglądowe, ale mało precyzyjne.
Tryb 2: Moc na każdym porcie. I to jest absolutnie przydatne. Od razu widzisz, czy szybkie ładowanie faktycznie działa. Uszkodzony kabel? Brak fast chargingu? Widać natychmiast. Żadna inna ładowarka w tej cenie tego nie oferuje.
Tryb 3: Animowane emotikony. Śpiąca buźka, dmuchające bąbelki, fajerwerki, wiatraczek. Czy są potrzebne? Absolutnie nie. Czy sprawiają, że biurko jest odrobinę przyjemniejsze? W zasadzie tak. To trochę jak Tamagotchi dla dorosłych - głupie, ale ma swój urok.
Ekran gaśnie po pewnym czasie od podłączenia urządzenia, choć zasilanie oczywiście działa dalej.
Co mnie najbardziej rozczarowało?
Ten wyświetlacz mógłby pokazywać znacznie więcej. Godzinę, pogodę, następne spotkanie z kalendarza, albo chociaż większy zestaw animacji, bo ich kolekcja jest naprawdę mała.
Brak jakiejkolwiek łączności bezprzewodowej to dla mnie kompletnie niezrozumiałe pominięcie. Nie ma Wi-Fi, nie ma Bluetooth, nie ma połączenia z niczym poza prądem. Moduły Wi-Fi kosztują dziś dosłownie kilka złotych. Nawet moja pralka i zmywarka są podłączone do domowej sieci. W produkcie z 2025 roku ta luka jest trudna do wytłumaczenia.
Dla porównania, Anker Prime za grubo ponad 500 zł ma aplikację łączącą się z Wi-Fi, pokazuje godzinę i umożliwia zdalne zarządzanie ładowaniem. Więcej o tym porównaniu znajdziesz w artykule Podix vs Anker Prime.
Jak Podix zmienił moje biurko?
Wcześniej miałem klasyczny chaos: ładowarka od MacBooka, druga ładowarka GaN ze stale wpiętymi kablami w pudełeczku ze szwedzkiego sklepu, kable USB wychodzące jak węże i plątające się w oczekiwaniu na podłączenie czegokolwiek.
Teraz Podix stoi na biurku, MacBook jest do niego wiecznie wpięty oryginalnym kablem MagSafe podpiętym do portu 140W, ładowarka od MacBooka poszła do szuflady, a chwilę później dołączyła do niej druga ładowarka GaN. Jednocześnie ładuję drona DJI Neo 2, telefon, Ray-Ban Meta, czasem gogle VR.
Jak rozdziela się moc między urządzeniami?
Moc rozdziela się automatycznie - nie da się tego ręcznie regulować, ale jest przewidywalne. Na przykład dwa laptopy dostaną po 65W każdy, laptop plus telefon to 100W plus 30W.
Producent podaje, że MacBook Pro od 0 do 50% ładuje się w mniej niż 30 minut. Potwierdzam - testowałem MacBooka z podpiętym monitorem i dodatkową kamerą, w czasie normalnej pracy i telekonferencji, i od 1% do połowy naładował się w obiecywane 30 minut.
Temperatura po dłuższym ładowaniu wielu urządzeń rośnie, ale nikt się nie poparzy. Standardowo ładowarka jest ledwo ciepła.
Czym jest GaN i dlaczego to ma znaczenie?
GaN to azotek galu - materiał, który zastępuje tradycyjny krzem w elektronice mocy. Pozwala upchnąć znacznie więcej mocy w mniejszej obudowie. Tradycyjna ładowarka 140W miałaby rozmiar cegły, GaN-owa ma rozmiar kostki Rubika.
Sprawność powyżej 94% oznacza dwie rzeczy: mniej ciepła i nieco niższe rachunki za prąd. Nie jest to rewolucja, ale przy całodziennym ładowaniu się liczy. Podix obsługuje praktycznie wszystkie popularne standardy szybkiego ładowania, w tym chiński UFCS.
Uwaga na telefony Honor i Huawei
Odkryłem to dopiero przy głębszym testowaniu. Mój Honor Magic 5 Pro teoretycznie obsługuje szybkie ładowanie 66W. Podix teoretycznie obsługuje protokoły SCP i UFCS. A w praktyce? Na wyciągniętym kablu widzę stabilne 9W, na portach USB-C udaje się wyciągnąć do 22W - ale wtedy muszę odłączyć MagSafe od MacBooka.
Telefony Honor i Huawei często nie aktywują szybkiego ładowania z ładowarkami firm trzecich. Na papierze wszystko się zgadza, w praktyce telefon nie dogaduje się z ładowarką i spada do podstawowego ładowania USB. To nie jest wada wyłącznie Podixa - to problem całej branży. Ale jeśli masz telefon Honor, Huawei albo inny chiński model z własnym protokołem szybkiego ładowania, licz się z tym, że pełnej prędkości nie osiągniesz. iPhony i Samsungi działają bez problemów.
Dla kogo JoyRoom Podix ma sens?
Ta ładowarka sprawdzi się, jeśli:
- Masz chaos kablowy na biurku i szukasz eleganckiego rozwiązania
- Ładujesz laptopa i kilka mniejszych urządzeń jednocześnie
- 140W mocy Ci wystarcza
- Lubisz gadżety z charakterem - emotikony albo Cię ucieszą, albo nie będą przeszkadzać
Podix nie jest dla Ciebie, jeśli:
- Potrzebujesz więcej mocy (dwa laptopy, monitor, stacja robocza)
- Zależy Ci na sterowaniu przez aplikację i Wi-Fi
- Szukasz czegoś na podróże - na pewno są lżejsze ładowarki
Kupiłem Podix na Kickstarterze za 89 dolarów (ok. 360 zł). Końcowa cena detaliczna nie jest potwierdzona, producent mówi o okolicach 140 dolarów. Po tygodniu nie wyobrażam sobie powrotu do starego sprzętu. Chowane kable po prostu działają, a uśmiechnięta buźka sprawia, że biurko jest przyjemniejsze.
Czy to najlepsza ładowarka na rynku? Nie. Czy najbardziej urocza? Prawdopodobnie tak. Jeśli jesteś gadżeciarzem, sprawdź też który typ zakupowy Cię opisuje - może pomoże Ci świadomie podejść do kolejnego zakupu. A po porównanie z konkurencją zapraszam do artykułu Podix vs Anker Prime.